Ogórki z estragonem – kiszone bez zalewy

  • on 5 października 2020

Ogórki z estragonem – kiszone bez zalewy

Składniki

1 kg ogórków gruntowych

15 g soli kamiennej niejodowanej (moja ukochana sól z Kłodawy)

nieduży kawałek korzenia chrzanu, pokrojony w cieniutkie wiórki

3-4 ząbki czosnku, posiekane drobniutko

1 duży baldach kwitnącego kopru albo kilka gałązek posiekanego zielonego koperku

listki ze sporej gałązki świeżego estragonu, posiekane drobno

po kilka kulek czarnego pieprzu i ziela angielskiego

opcjonalnie – 3-4 liście laurowe (ja tym razem nie dodałam, ale może w przyszłości użyję świeżego lauru)

Ogórki z estragonem – kiszone bez zalewy

Przygotowanie

Ogórki umyj i pokrój w plasterki (ze skórką). Posyp je solą, wymieszaj, przykryj i zostaw na kilka godzin lub na noc, by puściły sok.

Dodaj wszystkie pozostałe zioła i przyprawy, wymieszaj dokładnie i włóż do słoika, ugniatając porządnie kolejne warstwy.

Ogórki powinny pokryć się własnym sokiem, który wypłynął z nich pod wpływem dodatku soli.

Zakręć słoik i pozostaw na kuchennym blacie na około 3 dni, a następnie umieść kiszonkę w lodówce. Swoje ogórki z estragonem możesz kisić nieco krócej lub dłużej, zależnie od preferencji. Ale na koniec zawsze trzeba je schłodzić, by zatrzymać proces kiszenia.

Tak przygotowane ogórki są szczególnie pyszne, ponieważ kiszą się bez dodatku wody. W przeciwieństwie do wszelkich tradycyjnych ogórków małosolnych i kiszonych zalewanych solanką. One oczywiście też są smaczne, ale z pewnością nie aż tak! Bo kiszenie we własnym soku zawsze daje najlepsze rezultaty. Swoje “trzy grosze” dodają też użyte zioła i przyprawy. A zwłaszcza estragon! W rezultacie kiszonka to prawdziwa petarda smaku!

Pozostaje jedna ważna kwestia – czy tak zakiszone ogórki da się przechować aż do zimy? Jaki będą miały smak i jaką konsystencję? Może to tylko krótkotrwała kiszonka, taka do przygotowania i zjedzenia w krótkim czasie? Tego nie wiem, ale chyba warto zrobić choć jeden słoiczek i przechować go w chłodzie do – powiedzmy – ostatków? Czyli Podkoziołka, ostatniego karnawałowego wtorku przed Wielkim Postem. Ja chyba spróbuję, choć wcale, ale to wcale nie mam miejsca w lodówce…

Przepis znajduje się w kategorii :
Sałatki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Specjalnie dla Ciebie! losowe posty ..